|
INSTRUMENTY PAŃSTWA NA RZECZ AWANSU KOBIET
Urszula Nowakowska
|
|
||
|
|
|||
|
W Polsce po raz pierwszy instrumenty państwa na rzecz awansu kobiet wprowadzono po ONZ-owskiej konferencji ds. kobiet, która odbyła się w Nairobi w roku 1985. We wrześniu 1986 roku uchwałą Rady Ministrów powołano Urząd Pełnomocnika ds. Kobiet, który funkcjonował do października 1989 roku. Na pierwszą pełnomocniczkę powołano Annę Kędzierską w randze podsekretarza stanu. Pomimo że urząd pełnomocnika został usytuowany w strukturze Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, był od ministerstwa niezależny merytorycznie i miał własny wyodrębniony budżet. W biurze pełnomocnika realizowano -przygotowany wcześniej na podstawie strategii przyjętych w Nairobi - harmonogram działań na rzecz poprawy statusu społeczno-zawodowego kobiet. Rozdzielono zadania dla poszczególnych ministerstw, zobowiązując je do podejmowania działań na rzecz awansu społecznego i zawodowego kobiet. Pełnomocniczka miała duże możliwości egzekwowania od poszczególnych ministerstw zleconych im zadań; corocznie wybrane przez nią problemy dotyczące awansu kobiet prezentowane były na posiedzeniu Rady Ministrów i włączane w prace rządu. Pomimo dużej aktywności pierwszej pełnomocniczki w strukturach rządu, jej działania nie były szeroko znane na zewnątrz z powodu braku nagłośnienia ich w mediach. W III Rzeczpospolitej polityka rządu w kwestii równouprawnienia kobiet i mężczyzn oraz awansu kobiet ulegała wielu przeobrażeniom. W okresach, kiedy istniał sam urząd, zmieniało się zarówno jego usytuowanie, jak i zakres jego kompetencji oraz sama nazwa. W okresie przełomów politycznych i zmian ekip rządzących zmieniało się również podejście do problematyki praw kobiet. Dążenie do neutralizacji problemów kobiet widoczne było chociażby w zmianach, jakim podlegały nazwy urzędu; kolejno brzmiały one: urząd Pełnomocnika ds. Kobiet, Kobiet i Rodziny, Rodziny i Kobiet oraz Rodziny. Pełnomocnicy byli powoływani jedynie uchwałą bądź rozporządzeniem Rady Ministrów, a nie ustawą. Rolę pełnomocnika ogranicza skromny budżet oraz niskie usytuowanie w strukturze rządu. Żaden z pełnomocników nie był członkiem rządu, chociaż figurował w strukturze administracji rządowej, w randze podsekretarza stanu (obecnie sekretarza stanu). Żaden pełnomocnik nie miał ani inicjatywy ustawodawczej, ani bezpośredniego wpływu na politykę społeczną rządu. Rola pełnomocnika była głównie opiniodawcza. W rządzie Tadeusza Mazowieckiego pełnienie obowiązków pełnomocnika powierzano kolejno: Helenie Góralskiej i Aleksandrze Wiktorow - podsekretarzom stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej. W kwietniu 1991 roku, w czasie rządów premiera Bieleckiego, uchwałą Rady Ministrów ustanowiono urząd Pełnomocnika Rządu ds. Kobiet i Rodziny, który funkcjonował do lutego 1992 roku. Ówczesna pełnomocnik rządu, Anna Popowicz, podjęła energiczne działania na rzecz awansu kobiet. Opierając swoje działanie na rezolucji Sejmu, przygotowała m.in. rządowy program działań na rzecz poprawy sytuacji kobiet, dzieci i rodzin. Anna Popowicz zaprotestowała również przeciwko wprowadzaniu prawnych ograniczeń w dostępie do aborcji i innych środków planowania rodziny. Wkrótce po liście skierowanym do Naczelnej Rady Lekarskiej, w którym apelowała o zachowanie rozwagi przy wprowadzaniu do kodeksu etyki lekarskiej zmian, w istocie ograniczających dostęp kobiet do zabiegów przerywania ciąży, Anna Popowicz została odwołana przez premiera Jana Olszewskiego. Hanna Suchocka, pierwsza w historii Polski kobieta premier, nie zdecydowała się - pomimo licznych petycji organizacji i środowisk kobiecych - na powołanie Pełnomocnika ds. Kobiet. Odpowiadała wprost, iż nie widzi potrzeby działania na rzecz awansu kobiet oraz obsadzania wakującego stanowiska. Stanowisko Pełnomocnika Rządu ds. Kobiet i Rodziny pozostawało zatem nie obsadzone do grudnia 1994 roku. Biuro wprawdzie funkcjonowało, ale w praktyce nie realizowało zadań na rzecz kobiet, koncentrując się na sprawach młodzieży. Niewątpliwym impulsem do reaktywowania urzędu pełnomocnika była zbliżająca się konferencja ONZ ds. kobiet w Pekinie. Na skutek presji środowisk kobiecych, w grudniu 1994 roku koalicyjny rząd SLD/PSL podjął decyzję o powołaniu Barbary Blidy na stanowisko Pełnomocnika ds. Rodziny i Kobiet. Decyzja ta wywołała wiele kontrowersji. Wybór Barbary Blidy, urzędującego ministra budownictwa, na stanowisko pełnomocnika został uznany przez organizacje kobiece za przejaw lekceważenia oraz marginalizacji problematyki praw kobiet i równouprawnienia płci. Nowa pełnomocnik rządu nie kryła, że nie interesuje się problematyką praw kobiet, a na pełnienie tego stanowiska zgodziła się jedynie na prośbę premiera. Jak przyznała podczas spotkania z organizacjami kobiecymi i Parlamentarną Grupą Kobiet, chętnie by się zrzekła tego "balastu" na rzecz kogoś innego. W maju 1995 roku nastąpiła zamiana na stanowisku pełnomocnika, a wraz z nią również zmiana nazwy samego urzędu. Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 12 maja 1995 roku ustanowiono urząd Pełnomocnika Rządu ds. Rodziny i Kobiet, który zastąpił urząd Pełnomocnika ds. Kobiet i Rodziny. Na stanowisko pełnomocnika powołana została posłanka SLD Jolanta Banach. Problematyka awansu kobiet oraz równouprawnienia płci stanowiła priorytet w jej działaniach - pomimo zmiany nazwy, która mogłaby sugerować inne rozłożenie akcentów. Minister Jolanta Banach, w przededniu zbliżającej się konferencji w Pekinie, podjęła energiczne działania w celu przygotowania rządowego raportu na temat sytuacji kobiet w Polsce. Po raz pierwszy w Polsce organizacje pozarządowe zostały zaproszone do współpracy przy przygotowywaniu rządowego dokumentu. Inicjatywa ta została publicznie skrytykowana przez organizacje katolickie, które pomimo wstąpienia do Komitetu Przygotowawczego do konferencji pekińskiej wkrótce z niego wystąpiły, zarzucając mu, iż nie uwzględnia stanowiska organizacji katolickich. Opowiedziały się one przeciwko omawianiu w raporcie kwestii aborcji, przemocy w rodzinie i edukacji seksualnej. Decyzja organizacji katolickich o wystąpieniu z komitetu miała charakter demonstracji politycznej. Rozpoczęta przed konferencją pekińską współpraca pełnomocnika rządu ds. rodziny i kobiet z organizacjami pozarządowymi była kontynuowana podczas konferencji ONZ w Pekinie, a następnie zaowocowała utworzeniem w maju 1996 roku stałego Forum Współpracy Organizacji Pozarządowych i Pełnomocnika Rządu ds. Rodziny i Kobiet. Regularne spotkania przedstawicieli Biura Pełnomocnika, czasami z udziałem samej minister Banach, pozwoliły organizacjom pozarządowym na lepszy dostęp do informacji i włączenie się w proces stanowienia prawa poprzez wyrażanie swoich opinii i podejmowanie działań na rzecz konkretnych rozwiązań prawnych. Udział w Forum pozwalał również organizacjom pozarządowym lepiej się poznać i wymienić doświadczenia. W pracach Forum brały udział organizacje katolickie. Jedną z pierwszych inicjatyw, nad którą pracowało Forum, był Krajowy program działań na rzecz kobiet do roku 2000, przygotowany zgodnie z zaleceniami końcowymi konferencji pekińskiej, zawartymi w Platformie Działania i Deklaracji Pekińskiej. Program ten przekłada rekomendacje zawarte w dokumencie pekińskim na konkretne zadania dla poszczególnych ministerstw, władz samorządowych oraz organizacji pozarządowych; zawiera także harmonogram podejmowania zadań przez określone podmioty zobowiązane do jego realizacji. Program objął następujące obszary problemowe: prawa kobiet w kontekście praw człowieka, kobiety a władza i proces podejmowania decyzji, edukacja, gospodarka, zdrowie kobiet, kobieta i środowisko, przemoc wobec kobiet, kobiety a środki masowego przekazu, mechanizmy współpracy administracji państwowej z organizacjami pozarządowymi, strategie badawcze i systemy zbierania danych z uwzględnieniem płci. Podstawowym, długofalowym celem strategicznym "Programu działań na rzecz kobiet" jest promowanie i ochrona praw kobiet w kontekście praw człowieka oraz respektowania zasady równości płci i niedyskryminacji w prawie i praktyce we wszystkich sferach życia społecznego. Szczegółowo rozpisane zadania programowe ukierunkowane są na poprawę sytuacji kobiet poprzez wyrównywanie ich szans we wszystkich dziedzinach życia społecznego. Proponowane działania wprowadzały również tymczasowe środki stwarzające pewne preferencje dla kobiet i mające na celu przyśpieszenie osiągnięcia faktycznej równości płci. Słabą stroną programu był fakt, że rząd nie ustanowił specjalnych dodatkowych funduszy na jego realizację. Ministerstwa zobowiązane do wdrażania programu miały za zadanie wygospodarowanie środków na jego realizację z własnych dorocznych budżetów. Organizacje pozarządowe uczestniczące w Forum zostały poproszone o przedstawienie opinii na temat programu oraz uzupełniających rekomendacji, spośród których kilka uwzględniono w ostatecznej wersji programu. Program został zaakceptowany i przyjęty przez rząd w dniu 29 kwietnia 1997 roku i do momentu wymiany ekipy rządzącej był stopniowo wdrażany przez różne ministerstwa. Kolejną inicjatywą rządu było przygotowanie programu przeciwdziałania przemocy w rodzinie pod nazwą "Przeciw przemocy - wyrównać szanse"; miał on być realizowany przy współpracy z biurem UNDP. Główny cel programu polegał na stworzeniu spójnego i kompleksowego systemu pomocy ofiarom przemocy domowej, a jeden z jego instrumentów - przeszkoleniu wybranych w drodze konkursu działaczy kilkunastu organizacji zajmujących się pomocą dla ofiar przestępstw. Organizacje te po zakończeniu projektu miały być finansowane przez władze samorządowe. Innowacyjną stronę programu stanowił zamiar uruchomienia linii kredytowej dla osób pokrzywdzonych - kredyty pomagałyby kobietom pokrzywdzonym w wyniku przemocy w ekonomicznym usamodzielnieniu się. Program ten nie został jednak w pełni uruchomiony przed wyborami parlamentarnymi w 1997 roku, a zmiana ekipy rządzącej wstrzymała podejmowane przez poprzednią koalicję nieśmiałe próby tworzenia na szczeblu województw lokalnych struktur na rzecz awansu kobiet, w tym m.in. pełnomocników ds. kobiet. Po wyborach parlamentarnych jesienią 1997 roku, na mocy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 listopada 1997 roku zlikwidowano urząd Pełnomocnika Rządu ds. Rodziny i Kobiet, powołując jednocześnie urząd Pełnomocnika Rządu ds. Rodziny. Pełnomocnikiem tym został Kazimierz Kapera, wywodzący się ze Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, partii znanej ze swoich skrajnie konserwatywnych poglądów na temat społecznej roli kobiety i mężczyzny oraz rodziny. Należy pamiętać, że Kazimierz Kapera został wcześniej usunięty ze stanowiska wiceministra zdrowia za kontrowersyjne wypowiedzi - m.in. ostro krytykował środki antykoncepcyjne, a ludzi o odmiennej orientacji seksualnej przyrównywał do chorych, którzy wymagają leczenia. (K. Kapera złożył dymisję 5 sierpnia 1999 roku, zastąpi go Maria Smerczyńska - posłanka AWS, przewodnicząca Sejmowej Komisji ds. Rodziny; podobnie jak Kapera, należy do Polskiej Federacji Stowarzyszeń Rodzin Katolickich oraz Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich.) Zmiana nazwy urzędu oraz mianowanie akurat Kazimierza Kapery pełnomocnikiem wyraźnie wskazywały na kierunek polityki rządu w kwestii polityki społecznej oraz kobiet. Na efekty nie trzeba było długo czekać: wkrótce po objęciu urzędu przez ministra Kaperę zwolniono cały zespół pracujący w biurze pełnomocnika. Nowo zatrudnione osoby prezentują opcję ideologiczną zbieżną z poglądami ministra. Organizacje pozarządowe, współpracujące w ramach Forum z biurem pełnomocnika, podjęły wprawdzie próbę kontynuacji prac Forum, ale próba zakończyła się fiaskiem. Pełnomocnik nie ma w zakresie swojego działania spraw związanych z awansem kobiet. Został on jednak zobowiązany do kontynuowania rozpoczętych i będących w toku prac swojego poprzednika, w tym - prac nad Krajowym programem działań na rzecz kobiet, co pośrednio określa powinność pełnomocnika w kwestii podejmowania działań na rzecz awansu kobiet. Urząd Pełnomocnika Rządu ds. Rodziny został usytuowany w strukturze Kancelarii Premiera. Pełnomocnik nie ma samodzielnej inicjatywy ustawodawczej, może on jednak - za zgodą premiera - wnosić do rozpatrzenia przez Radę Ministrów. opracowane przez siebie projekty takich aktów prawnych, które wynikają z zakresu jego działania. Funkcja pełnomocnika ma zasadniczo charakter opiniodawczy w sprawach dotyczących rodziny i dzieci. Do jego zadań należy również czuwanie nad stosowaniem obowiązujących RP konwencji i umów międzynarodowych (w szczególności - konwencji dotyczącej praw dziecka) oraz zaleceń organizacji międzynarodowych działających na rzecz dzieci i młodzieży. Pełnomocnik dysponuje wydzielonym budżetem pozwalającym na realizację określonych programów i jest zobowiązany do przedstawienia Radzie Ministrów corocznej informacji ze swojej działalności. W praktyce realizacja Krajowego programu działań na rzecz kobiet oraz programu "Przeciw przemocy - wyrównać szanse" została wstrzymana - podobnie jak rozwój lokalnych struktur, które miałyby działać na rzecz awansu kobiet. W niektórych urzędach wojewódzkich utworzono - w miejsce pełnomocników ds. awansu kobiet - funkcje pełnomocników ds. rodziny. Urzędy te nie podejmują zatem żadnych działań na rzecz równego statusu kobiet i mężczyzn. Pomimo formalnego zobowiązania pełnomocnika do realizacji Krajowego programu działań na rzecz kobiet, od prawie dwóch lat zaniechano jego wdrażania. Jak dotychczas ani organizacjom pozarządowym, ani szeroko rozumianej opinii społecznej nie udostępniono żadnego sprawozdania z realizacji programu, a wszelkie pytania kierowane w tej kwestii przez organizacje pozarządowe są ogólnie ignorowane. Lektura utajnionego przez pełnomocnika sprawozdania z czerwca 1998 roku pokazuje jednak, że program ów jest realizowany zaledwie w minimalnym zakresie. Z części przedstawiającej realizację zadań przez urzędy centralne wynika jednoznacznie, że jedynie Krajowy Urząd Pracy i Główny Urząd Statystyczny realizują zobowiązania programu. Niektóre ministerstwa nie przedstawiły żadnej informacji na temat realizacji zadań, które im powierzono. W sprawozdaniu nie wspomina się też ani słowem o udziale pełnomocnika ds. rodziny - w końcu urzędnika państwowego - w realizacji programu. Świadczy to jednoznacznie o stosunku osoby pełnomocnika do tegoż programu i podważa jego wiarygodność jako odpowiedzialnego koordynatora działań innych urzędów centralnych i terenowych. Stowarzyszenie na rzecz Równego Statusu Płci - Pekin 1995 podjęło próbę zbadania, w jakim zakresie Krajowy program działań jest wdrażany na szczeblach centralnym i lokalnym. Jak można się było spodziewać, obserwując poczynania rządu oraz administracji terenowej, liczba odpowiedzi na ankiety skierowane do urzędów administracji centralnej i wojewódzkiej była znikoma. Na 80 wysłanych ankiet Stowarzyszenie uzyskało zaledwie 5 odpowiedzi (GUS, Ministerstwo Kultury i Sztuki, Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej, Ministerstwo Gospodarki oraz Ministerstwo Skarbu Państwa). Kilka innych zdawkowych odpowiedzi uzyskanych od instytucji centralnych potwierdziło opinię członkiń Stowarzyszenia o nieznajomości Krajowego Programu bądź jego marginalizacji. W zasadzie jedynie GUS, Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej oraz Ministerstwo Gospodarki realizują - chociaż w ograniczonym zakresie - Krajowy program działań. Na uwagę zasługuje fakt, że minister K. Kapera wydał pisemne zalecenie urzędom administracji terenowej pisząc, iż: "...nie jest celowe udzielanie odpowiedzi Stowarzyszeniu Kobiet na rzecz Równego Statusu Płci na pytania zadane w ankiecie". Brak odpowiedzi urzędów administracji centralnej oraz samorządowej na ankiety Stowarzyszenia na rzecz Równego Statusu Płci jest jedynie egzemplifikacją szerszej praktyki tych urzędów; praktyka ta polega na pomijaniu milczeniem wszelkich listów i petycji autorstwa organizacji pozarządowych. Rząd zignorował zresztą nie tylko ankiety Stowarzyszenia Kobiet na rzecz Równego Statusu, ale także ankietę ONZ na temat realizacji Platformy Działania, którą władze RP były zobowiązane wypełnić do 30 kwietnia. Sam pełnomocnik K. Kapera również zlekceważył obydwie ankiety. Biuro pełnomocnika uruchomiło w końcu - po długim okresie zawieszenia - zmodyfikowany program "Przeciw przemocy - wyrównać szanse"; jego realizację przewidziano do końca 1999 roku. Z programu nastawionego na pomoc ofiarom przemocy w rodzinie w uwolnieniu się od sprawcy i w ekonomicznym usamodzielnieniu się, został on przekształcony w "program pomocy rodzinie i młodzieży zagrożonej lub będącej ofiarą agresji interpersonalnej". Podstawowy cel programu, to - jak piszą jego autorzy - "zapobieganie patologii, której przejawem jest przemoc w rodzinie oraz wśród młodzieży, m.in. poprzez likwidowanie jej przyczyn oraz umacnianie więzi rodzinnych". Powoływane modelowe ośrodki mają realizować programy pomocy rodzinie oraz młodzieży zagrożonej i dotkniętej przemocą. W programie jednoznacznie określa się tylko przemoc wobec dzieci, brakuje natomiast jasnego stwierdzenia, kto jest ofiarą, a kto sprawcą przemocy w pozostałych przypadkach. Przemoc jest traktowana jako zjawisko neutralne w odniesieniu do płci: każdy członek rodziny może być na równi sprawcą i ofiarą przemocy. Trudno jest w pełni ocenić działanie programu, który został niedawno uruchomiony, ale skoro już same założenia budzą wiele obaw, to co dopiero ich realizacja. Przy ścisłym wdrażaniu założeń ideologicznych program może wyrządzić wiele krzywdy kobietom i dzieciom cierpiącym z powodu przemocy ze strony swych najbliższych. Nadzieje organizacji pozarządowych, iż negocjacje o członkostwo w Unii Europejskiej zmuszą polski rząd do prowadzenia aktywnej polityki na rzecz równouprawnienia kobiet i mężczyzn, na razie nie spełniły się. Polska nie zrobiła jeszcze nic w zakresie dostosowywania polskiego prawa do standardów obowiązujących w Unii w kwestii równouprawnienia kobiet i mężczyzn. Problematyka ta spychana jest najwyraźniej na ostatnie miejsce listy rządowych priorytetów. Nawet dyrektywy obowiązujące państwa członkowskie UE wciąż nie znajdują odzwierciedlenia w polskim ustawodawstwie. Trudno ocenić, w jakim stopniu wpływ na taki stan rzeczy ma postawa samego ministra Kapery, który odpowiada w negocjacjach za politykę równościową. Istniejąca sytuacja w zakresie harmonizacji prawa pozwala przypuszczać, że również dla negocjatorów UE polityka równych szans dla kobiet i mężczyzn nie stanowi priorytetu. Analizując działania rządu oraz prowadzoną przezeń politykę, można jednoznacznie stwierdzić, że obecna ekipa rządząca nie wprowadziła i nie widzi potrzeby wprowadzenia żadnych instytucjonalnych mechanizmów na rzecz awansu kobiet i równouprawnienia płci. Rząd polski nie uczestniczy również w międzynarodowych przedsięwzięciach dotyczących równouprawnienia kobiet i mężczyzn oraz przemocy wobec kobiet. Przykładem lekceważenia przez rząd tej problematyki jest m.in. fakt nieobecności przedstawiciela Polski na konferencji poświęconej przemocy, która odbyła się w marcu 1999 roku w Kolonii. Konferencję tę zorganizował rząd Niemiec w ramach obchodów ogłoszonego przez Unię Europejską Roku Przeciw Przemocy Wobec Kobiet. Stała się ona wydarzeniem dużej rangi, dlatego wiele krajów przysłało delegacje, którym przewodniczyli m.in. ministrowie sprawiedliwości. Spotkanie w Kolonii było kontynuacją konferencji zorganizowanej przez rząd Austrii w grudniu 1998 roku. Podczas tegorocznej konferencji uszeregowano wypracowane wcześniej rekomendacje, skupiając się na kilku najważniejszych. Przyjęte obecnie rekomendacje traktuje się jako zobowiązujące dla rządów, tj. zaleca się ich wdrażanie na szczeblu krajowym. Podczas kolejnej konferencji, którą zorganizuje w grudniu 1999 roku rząd Finlandii, przedstawiciele zainteresowanych państw powinni przedstawić sprawozdania z realizacji przyjętych zobowiązań. Nie są to wprawdzie zobowiązania wiążące dla rządów, jednak wydaje się, że w kontekście naszych starań o członkostwo w Unii Europejskiej jest niezwykle ważne, aby Polska włączała się w różne działania podejmowane przez kraje "Piętnastki". Poglądy pełnomocnika rządu ds. rodziny na temat statusu kobiet znalazły swoje odzwierciedlenie również w przygotowanym przez niego i zatwierdzonym przez Radę Ministrów raporcie na temat polityki prorodzinnej. Jednym z podstawowych założeń tego raportu jest "nierozerwalność więzi małżeńskich"; postuluje się w nim także wprowadzenie specjalnej pensji dla kobiet (dla mężczyzn tylko w wyjątkowych wypadkach), które zdecydują się zrezygnować z pracy zawodowej i poświęcić wychowaniu dzieci. Rozwódka z dzieckiem nie jest w rozumieniu pełnomocnika rodziną. Stanowisko rządu polskiego w kwestii polityki równościowej znalazło swoje odzwierciedlenie również w dyskusji nad ustawą o równym statusie kobiet i mężczyzn. W czerwcu 1998 roku (wcześniej w grudniu 1997 roku) na ręce marszałka Sejmu RP złożony został po raz kolejny projekt ustawy o równym statusie kobiet i mężczyzn. Projekt ten, wielokrotnie zmieniany na skutek krytycznych uwag zgłoszonych przez wybranych przez Prezydium Sejmu ekspertów, został równie krytycznie oceniony przez rząd. Jednym z najbardziej krytykowanych w ustawie rozwiązań, poza systemem kwotowym, była propozycja ustanowienia instytucji Rzecznika ds. Równego Statusu oraz stosownej komisji. Tak oto rząd i parlament jednoznacznie opowiedziały się przeciwko wprowadzeniu instytucjonalnych mechanizmów równouprawnienia kobiet i mężczyzn. Organizacje kobiece od lat domagają się od kolejnych rządów prowadzenia aktywnej polityki w zakresie równouprawnienia płci, która wyrażałaby się m.in. w nazwie urzędu pełnomocnika. Postulowano powołanie Pełnomocnika ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn bądź też nawet podniesienie rangi urzędu zajmującego się problematyką równouprawnienia płci i ustanowienie ministerstwa. Jednym z postulatów było m.in. powołanie Rzecznika ds. Równego Statusu Płci bądź też powołanie specjalnego wydziału, który zajmowałby się tym problemem w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. Organizacje kobiece zabiegały o umieszczenie w konstytucji stosownego zapisu, co jednak nie powiodło się. W chwili obecnej jedyną instytucjonalną formę działań na rzecz kobiet prowadzi Parlamentarna Grupa Kobiet, działająca od kwietnia 1991 roku. Początkowo do PGK akces zgłosiły parlamentarzystki z wszystkich klubów Sejmu i Senatu. Ta ponadpartyjna inicjatywa uzasadniana była potrzebą ochrony interesów i praw kobiet. Obecnie w PGK działają w przeważającej większości posłanki z SLD oraz kilka posłanek z Unii Wolności. W bieżącej kadencji Sejmu członkiniami PGK są 34 posłanki i 4 senatorki, co stanowi 62% ogółu parlamentarzystek. Podstawowym celem działalności PGK jest wprowadzenie takich zmian ustawodawczych, które zapewniłyby kobietom równe prawa i możliwości oraz wprowadzały mechanizmy dochodzenia roszczeń w wypadku naruszenia praw człowieka w stosunku do kobiet. Członkinie PGK podejmowały także działania zmierzające do zwiększenia udziału kobiet w sprawowaniu władzy, wspierały inicjatywy mające na celu poprawę sytuacji zdrowotnej kobiet oraz likwidację wszelkich form przemocy wobec kobiet. Parlamentarzystki z PGK były m.in. inicjatorkami wprowadzenia do laski marszałkowskiej ustawy o równym statusie kobiet i mężczyzn. Prowadziły również aktywne działania na rzecz uznania prawa kobiet do decydowania o własnym macierzyństwie, w tym m.in. dostępu do zabiegów przerywania ciąży, edukacji seksualnej i antykoncepcji. Parlamentarna Grupa Kobiet od początku swego istnienia współpracowała z organizacjami kobiecymi. Z jej inicjatywy zawiązało się Forum Współpracy Parlamentarnej Grupy Kobiet i Organizacji Kobiecych. Przedmiotem obrad Forum była m.in. ustawa o równym statusie kobiet i mężczyzn, wprowadzenie do polskiego ustawodawstwa instytucji separacji oraz stan przygotowań Polski do harmonizacji prawa w związku ze staraniami naszego kraju o członkostwo w Unii Europejskiej.
Parlamentarna
Grupa Kobiet przygotowała projekt i zamierza wystąpić
z inicjatywą zmiany regulaminu i utworzenia w Sejmie stałej
Komisji ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn.
Do zadań komisji należałyby "sprawy wynikające
z konstytucyjnej zasady równych praw kobiet i mężczyzn,
w tym przestrzeganie równych szans obu płci w stanowionym
prawie, ze szczególnym uwzględnieniem prawa pracy
i ubezpieczeń społecznych, kodeksu rodzinnego i opiekuńczego
oraz edukacji i kultury. Ważnym zadaniem komisji będzie
dostosowywanie prawa polskiego w sprawach równościowych
do wymogów Unii Europejskiej". Komisja - jak piszą
autorki w uzasadnieniu projektu uchwały - spełniałaby
także funkcję inspiracyjną i kontrolną wobec
rządu, w zakresie jego działań równościowych.
Materiały
żródłowe:
|
|